Szachy – rozrywka królów.

Przez całe średniowiecze bardzo popularną była gra w szachy. W szachy grali królowie i rycerze, nierzadko też duchowni. Ta intelektualna rozrywka zyskiwała coraz większe grono miłośników. Mimo zakazów i podejrzeń o hazard, szachy miały się dobrze.


Brunatne czasy radia.

Był kiedyś taki film Woody Allena „Złote czasy radia”. Opowiadał o czasach, kiedy nie było jeszcze telewizji, a przed radioodbiornikami zasiadały miliony słuchaczy. Muzyka, słuchowiska, koncerty, konkursy i informacje wypełniały eter. Świat skupiał się wokół radia. Był jednak też taki czas, kiedy radio miało swoje „brunatne czasy”. Były to lata 30. i 40. ubiegłego stulecia. A rzecz działa się w Trzeciej Rzeszy.


Bękarty.

W dawnej Polsce liczba dzieci niechcianych, pochodzących spoza legalnych związków małżeńskich, była bardzo duża. Nazywano je bękartami, bastardami, wylegańcami, pokrzywnikami. Liczba nieślubnych dzieci mogła dochodzić nawet do 10% ogólnej liczby wszystkich noworodków.


Czyścioszki.

Starożytność kojarzy nam się najczęściej z wysublimowaną kulturą, sztuką na wysokim poziomie i czystością. W tej czystości celowali zwłaszcza Rzymianie, ale również Grecy nie należeli do brudasów. Jak zatem wyglądały greckie łaźnie i rzymskie termy? Jakie były obyczaje starożytnych Greków i Rzymian związane z myciem się i czystością? 


Rycerz i małżeństwo.

W średniowieczu ogromną wagę przywiązywano do więzów rodzinnych. Człowiek wyobcowany społecznie był nikim. Zasada ta dotyczyła także tych, którzy stali na szczycie feudalnej drabiny społecznej, czyli rycerzy. Liczna rodzina i krewni stojący za rycerzem dodawali mu siły, znaczenia i prestiżu. Najważniejsza jednak i tak była najbliższa rodzina. Jak zatem wyglądała rodzina rycerza i jego małżeństwo? 


Królewska gra.

Skąd się wzięły szachy? Trudno powiedzieć. Wiadomo, że ich poprzednikami były gry planszowe. Herodot twierdził, że wymyślili je głodujący mieszkańcy Lidii, aby zapomnieć o nękającym ich głodzie. Pauzaniasz uważał, że gry planszowe wynaleźli Grecy nudzący się podczas oblężenia Troi. Dziś prawdy zapewne już się nie dowiemy. Jedno jest pewne: planszówki opanowały świat. 


Nowe spojrzenie na Holokaust.

Na temat ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej, napisano tysiące książek i artykułów naukowych oraz popularnonaukowych. Wydaje się, że historia Holokaustu została już szczegółowo opisana i przeanalizowana. Jednak po lekturze książki Hansa Mommsena „Ostateczne rozwiązanie”, trzeba stwierdzić, że wciąż można dodać coś nowego i odkrywczego do historii tej największej zbrodni w dziejach ludzkości.


Choroby dzieci w dawnych czasach.

Dziś ciężkie choroby dzieci zdarzają się rzadziej niż jeszcze sto, czy dwieście lat temu. Przyczyn tego stanu rzeczy jest wiele. Ale jak było dawniej? Wówczas ciężkie choroby dzieci, które mogły zakończyć się śmiercią, nie należały do rzadkości.


Bokser z Auschwitz.

Ta historia rozpoczyna się w pierwszą marcową niedzielę 1941 roku w Auschwitz. Dzień ten zmienił koleje losu Tadeusza „Teddy” Pietrzykowskiego, świetnego przedwojennego polskiego boksera. Od wielu miesięcy Pietrzykowski był więźniem obozu, ale jego życie miało się wkrótce odmienić. 


Co jedli rycerze?

W średniowieczu pożywienie nie tylko zaspokajało głód, ale spełniało też funkcję propagandową. Określone rodzaje pożywienia były dobrem luksusowym tzn. dziczyzna z pańskich lasów, rzadkie owoce z dalekich krajów, korzenie itp. Tego rodzaju pożywienie świadczyło o bogactwie, prestiżu i statusie społecznym. Wyszukana żywność, lepsza od tej, którą na co dzień jedli zwykli ludzie, była atrybutem rycerstwa – klasy wyższej.


Globtroter sprzed czterystu lat.

Lubimy podróżować. A jak wyglądały podróże po Europie czterysta lat temu? Jakie były drogi? Jakimi środkami lokomocji poruszali się ludzie i ile trwały podróże? Przemierzanie setek kilometrów było wówczas wyzwaniem i przygodą. 


Tajemniczy Max von Oppenheim.

Cesarz Niemiec Wilhelm II kochał muzułmanów. Nie będziemy się tutaj spierać o to, czy rzeczywiście tak było, czy cesarz tylko udawał miłość mając na względzie cele polityczne. Nie to jest istotą naszej opowieści. Faktem jest, że Wilhelm II był zauroczony Wschodem i islamem. Z racji swoich zainteresowań nazywany był nawet muzułmańskim cesarzem Niemiec – hadżdżi Wilhelm. Ale prawdopodobnie nie byłoby to możliwe bez pewnego człowieka.