Czy Polacy mordowali bolszewików?

Obóz jeniecki pod Strzałkowem powstał na przełomie 1914 i 1915 roku. Został zbudowany przez Niemców z przeznaczeniem dla jeńców wojennych pierwszej wojny światowej. Położony był przy granicy dwóch państw zaborczych: Prus (Strzałkowo znajdowało się po stronie pruskiej) i Rosji (Słupca znajdowała się po stronie rosyjskiej). Obóz zajmował powierzchnię około 78 ha i znajdował się na ziemi odebranej 52 mieszkańcom Słupcy. W zamierzeniach Niemców miał pomieścić około 30 tys. jeńców. W czasie wojny przebywało w nim około 25 tys. jeńców rosyjskich i około 6 tys. angielskich i francuskich. 



Po zakończeniu wojny, w 1919 roku obóz miał zostać zlikwidowany, ale postanowiono umieścić w nim jeńców rosyjskich napływających do Polski w wyniku wojny toczonej z bolszewikami. Pierwsi jeńcy w liczbie około 3,5 tys. przybyli tutaj w maju 1919 roku. Od lipca obóz zaczął funkcjonować jako „Obóz jeniecki nr 1 pod Strzałkowem”. W listopadzie 1919 roku w obozie przebywało już 10 432 bolszewików. 

Po bitwie warszawskiej w 1920 roku, do niewoli polskiej trafiło około 60 tys. bolszewików, z czego część do Strzałkowa. Jesienią 1920 roku w obozach jenieckich w Polsce, jak szacują historycy, mogło przebywać około 80-85 tys. jeńców sowieckich. Pod koniec listopada 1920 roku w obozie w Strzałkowie przebywało 36 961 jeńców. Po zakończeniu wojny doszło do ich wymiany między Polską i bolszewikami. W wyniku tej operacji do Rosji powróciło z niewoli w Polsce w sumie około 65 tys. żołnierzy. 


W obozach dla jeńców, w tym również w Strzałkowie, śmiertelność była wysoka i wynosiła około 20 procent. Było to spowodowane wieloma czynnikami, m.in. przepełnieniem obozów, powtarzającymi się epidemiami chorób zakaźnych (tyfusu, czerwonki, cholery, grypy) i złymi warunkami higienicznymi. Brakowało także wystarczających ilości odzieży, leków i żywności. W obozie w Strzałkowie zmarło w sumie około 8 tys. jeńców sowieckich. 

W obozie w Strzałkowie panowały bardzo ciężkie warunki bytowe. Baraki i ziemianki nie były ogrzewane co powodowało, że w zimie wielu ludzi zamarzało. Brak było okien, pieców, a nawet prycz i sienników. Baraki były przepełnione i brudne. Większość jeńców nie miała odpowiedniej odzieży i butów, aby przeżyć zimę. Brak było też leków. Osłabieni więźniowie łatwo zapadali na choroby: cholerę, tyfus, czerwonkę. W lutym 1920 roku w obozie w Strzałkowie na około 11 tys. więźniów, 885 było chorych. Jeszcze gorzej było w listopadzie i grudniu 1920 roku, gdy w szpitalu mogącym pomieścić tysiąc osób, przebywało prawie 4 tys. ludzi. W listopadzie tego roku codziennie umierało w Strzałkowie około 60-70 więźniów. 


Raport YMCA (Amerykańskie Stowarzyszenie Młodzieży Chrześcijańskiej) nie pozostawał złudzeń co do warunków przetrzymywania jeńców. O złych warunkach panujących w obozie w Strzałkowie i innych obozach jenieckich w Polsce, informowano też polskich parlamentarzystów w 1919 roku i opinię publiczną (m.in. relacje Polskiego Czerwonego Krzyża). Powstała też specjalna komisja sejmowa zajmująca się monitorowaniem warunków bytowych jeńców wojennych w polskich obozach. 

Strona polska bagatelizowała jednak sprawę warunków w obozach jenieckich. Polacy twierdzili, że wysoka śmiertelność jeńców była wynikiem czynników niezależnych, takich jak panujące epidemie, ciężkie warunki wynikające z wojny i brak możliwości zapewnienia przez władze polskie lepszych warunków (brak pieniędzy na odzież, leki i żywność). Pomimo tego, próbowano pomóc więźniom. Część z nich skierowano nawet do pracy, za którą otrzymywali większe racje żywnościowe i drobne pieniądze. Próbowano też zapewnić lepszą opiekę medyczną więźniom. Jednak strona polska nie mogła zapewnić godziwych warunków mieszkalnych i sanitarnych dużej liczbie jeńców rosyjskich. Prośby o pomoc do społeczności międzynarodowej nie odnosiły należytego skutku. 


Pomocy jeńcom wojennym w Strzałkowie udzieliło m.in. Amerykańskie Stowarzyszenie Młodzieży Chrześcijańskiej (YMCA). W październiku 1920 roku do obozu przybyło dwóch wolontariuszy tej organizacji, którzy zaoferowali pomoc w zorganizowaniu kinematografu, teatru, szwalni, warsztatów krawieckiego i fryzjerskiego oraz biblioteki. Przywieźli też 2 tysiące pocztówek, które jeńcy mogli wysłać do Rosji, do najbliższych. 

Większej pomocy udzielił więźniom Radziecki Czerwony Krzyż i jego delegatka Sempołowska. W listopadzie 1920 roku Rosjanie z RCK odwiedzili obóz w Strzałkowie. W pierwszym transporcie darów dla więźniów przybyły z Rosji m.in. ciepłe kurtki, spodnie, czapki, ciepła bielizna oraz książki i trochę żywności. Były to jednak ilości niewielkie i nie mogły zaspokoić potrzeb uwięzionych ludzi. Z czasem zaczęły docierać do Strzałkowa większe transporty darów, ale i one nie załatwiały sprawy. Sowieci przez cały czas oskarżali Polaków o celowe wyniszczanie (np.: głodzenie) jeńców. Jak twierdziła strona rosyjska, głód i choroby zakaźnie były przez władze obozów celowo tolerowane. 


W wyniku podpisaniu pokoju w Rydze w 1921 roku między Polską i Rosją, obóz w Strzałkowie został przekształcony w miejsce dla osób internowanych. Jesienią 1921 roku większość jeńców bolszewickich została w ramach wymiany jeńców wojennych wysłana do Rosji. W obozie pozostawiono jednak w odizolowanym baraku, kilkuset jeńców bolszewickich. Mieli być oni gwarancją dla rządu polskiego, że druga strona odeśle polskich więźniów. W grudniu doszło w obozie do incydentu z użyciem broni palnej. Jeńcy mimo zakazu opuścili w nocy swoje baraki. Wartownicy otworzyli ogień do Sowietów. Jeden z nich został ranny. Władze Rosji bolszewickiej wystąpiły z ostrym protestem na arenie międzynarodowej. Pozostawionych w Strzałkowie jeńców odesłano ostatecznie do Rosji wiosną 1922 roku. 

Po porażce armii Ukraińskiej Republiki Ludowej w 1920 roku i jej przejściu na terytorium Polski w październiku tegoż roku, w polskich obozach internowano około 20 tys. Ukraińców. W połowie 1921 roku internowanych Ukraińców z obozu w Łańcucie przeniesiono do obozu w Strzałkowie. Pod koniec tego roku w obozie przebywało około 4 tys. osób. 


W listopadzie 1921 roku władze bolszewickie ogłosiły amnestię dla antysowieckich żołnierzy przebywających na emigracji. Wielu Ukraińców podjęło wówczas decyzję o powrocie, chociaż do końca nie mogli być pewni co ich czeka, gdy wrócą do Rosji. Od marca 1922 roku rozpoczęła się ewakuacja internowanych w Strzałkowie Ukraińców. Akcja trwała do 31 sierpnia 1924 roku, kiedy to oficjalnie zamknięto obóz w Strzałkowie. Niektórzy z internowanych po likwidacji obozu pozostali na miejscu i związali swoje życie z najbliższą okolicą i mieszkańcami. 

Do dziś przy obozie jenieckim w Strzałkowie znajduje się cmentarz założony jeszcze w 1915 roku z przeznaczeniem dla jeńców z czasów I wojny światowej. Potem grzebano na nim także jeńców z wojny polsko-bolszewickiej. Na cmentarzu pochowanych jest około 8 tys. jeńców różnych narodowości (506 żołnierzy armii rosyjskiej z lat 1915-1918, około 7 tys. jeńców Armii Czerwonej z lat 1919-1921, oraz około 500 jeńców i osób internowanych pochodzenia ukraińskiego, rosyjskiego i niemieckiego). 


Sprawa więźniów bolszewickich w Polsce pojawiła się na forum międzynarodowym po raz kolejny, po 1990 roku, gdy Michaił Gorbaczow przyznał, że polskich oficerów w Katyniu zamordowało NKWD. Wówczas to, część rosyjskich mediów, chcąc usprawiedliwić zbrodnię katyńską, nawiązała do wydarzeń z 1920 roku. Liczbę ofiar rosyjskich w polskich obozach jenieckich zaczęto szacować na 40, 60, a nawet 100 tys. Podkreślano przy tym, że Polacy na masową skalę eksterminowali bolszewików (m.in. poprzez rozstrzeliwania). Wszystkie te informacje nie znalazły potwierdzenia w dokumentach z polskich archiwów. W 2004 roku ukazał się raport polsko-rosyjskiej komisji powołanej do wyjaśnienia i zbadania sprawy obozów dla jeńców rosyjskich w Polsce w latach 1919-1921. Według szacunków komisji, liczba jeńców sowieckich w Polsce w tym czasie wynosiła około 80-85 tys. z czego około 16-20 tys. z nich zmarło w polskiej niewoli. 

Takie kwestie, jak liczba jeńców sowieckich zmarłych w polskiej niewoli, oraz warunki panujące w polskich obozach jenieckich, do dziś są sprawą drażliwą i wzbudzają kontrowersje. Rosjanie wielokrotnie wykorzystywali te sprawy do podsycania nastrojów antypolskich. Błędem strony polskiej w czasie wojny z bolszewikami było to, że nie podawano informacji dotyczących liczby więźniów i warunków w jakich przebywali w obozach jenieckich, oraz nigdy nie przeprowadzono oficjalnego śledztwa, które mogłoby wyjaśnić wątpliwości z tym związane. Pozwoliło to propagandzie sowieckiej wyolbrzymić całą sprawę, a być może sprzyjało porozumieniu sowiecko-niemieckiemu w 1939 roku. Sam Stalin nie ukrywał zresztą, że mord w Katyniu, był poniekąd zemstą za śmierć bolszewików w polskich obozach. 

W kwestii sowieckich jeńców wojennych m.in. tych z obozu w Strzałkowie, obie strony, polska i rosyjska, nie są bez winy. Rosjanie zawyżają liczbę ofiar i ignorują los polskich jeńców w obozach rosyjskich. Polacy postępują podobnie, przypominając tylko mord w Katyniu, a milczeniem pomijając fakt istnienia takich obozów, jak ten w Strzałkowie 


Trudne warunki wojenne powodowały, że zaopatrzenie obozów jenieckich w środki potrzebne ludziom do przeżycia było niewystarczające. To sprzyjało dużej śmiertelności wśród więźniów. Po części, było to „na rękę” władzom obu państw (zmniejszało koszty utrzymania obozów i liczebność przeciwnika). Sytuacja taka nie była jednak planową, celową eksterminacją. Nie ma dowodów na to, aby twierdzić, że np.: władze polskie celowo głodziły bolszewików i nie udzielały im pomocy medycznej chcąc doprowadzić do ich śmierci. Większość więźniów zmarła w wyniku epidemii cholery i tyfusu. W polskich obozach jenieckich, w tym również w obozie w Strzałkowie, nigdy nie było planowej i zorganizowanej masowej eksterminacji jeńców, tak jak miało to miejsce w Katyniu z polskimi oficerami. Co do tego nie mają najmniejszych wątpliwości zarówno Polacy, jak i Rosjanie. 

Prawdą natomiast jest, że polskie obozy dla jeńców były w strasznym stanie (baraki lub ziemianki, niedożywieni i brudni, bez odpowiedniej odzieży jeńcy). Obóz w Strzałkowie był największym z nich, mógł pomieścić nawet 35 tysięcy ludzi. W złych warunkach, które tam panowały, nie trudno było o wybuch epidemii i masowe zgony. Bolszewicy umierali w Strzałkowie na choroby zakaźne: tyfus, cholerę, czerwonkę. Powodem były złe warunki sanitarne, brak odzieży, żywności i leków, złe warunki transportowe (w wagonach wiozących jeńców do obozów nie było ogrzewania w zimie), mieszanie więźniów chorych ze zdrowymi, brak należytej opieki lekarskiej, brak ogrzewania w barakach zimą. 

Częściową winę za taki stan rzeczy z pewnością ponosiło kierownictwo obozów oraz dowództwo armii polskiej. Są dowody na to, że można było polepszyć los jeńców w obozach, ale wojskowi ociągali się z podjęciem decyzji. Czy było to celowe? Nie wiadomo. Dopiero w 1921 roku polepszyło się wyżywienie i warunki bytowe jeńców, ale odbyło się to już po ujawnieniu przez prasę polską i sowiecką, tego co działo się w obozach m.in. w Strzałkowie. Niektórzy polscy wojskowi zachowywali się nieludzko wobec jeńców sowieckich. Byli to m.in. strażnicy, którzy bili więźniów w obozie w Strzałkowie. Zostali jednak zawieszeni w czynnościach i ukarani. 

Niewielka była również pomoc z zagranicy dla jeńców bolszewickich. Władze polskie dbały przede wszystkim o własne wojsko i ludność, jeńcami zajmując się na końcu. Było to zrozumiałe, aczkolwiek może dziś budzić nasze zastrzeżenia. Trzeba jednak pamiętać, że toczyła się wówczas wojna, kraj był zniszczony i spustoszony, nie można było wszystkich wykarmić i ubrać, trzeba było dokonywać wyborów, czasami dramatycznych. Oczywiście nie może to być usprawiedliwieniem dla wszystkich niegodnych czynów popełnianych wobec bolszewickich jeńców. Tym co dodatkowo kładzie cień na istnienie obozów jenieckich dla bolszewików w latach 1919-1922, było funkcjonowanie w nich odrębnych baraków dla komunistów. Była to segregacja jeńców ze względu na przekonania polityczne. Było to niezgodne z międzynarodowymi konwencjami. 


W 2004 roku w Moskwie wydany został zbiór 338 dokumentów z polskich i rosyjskich archiwów, opracowanych przez wspólną polsko-rosyjską komisję archiwalną. Zbiór dotyczy polskich obozów dla jeńców sowieckich w czasie wojny 1919-1922. Tysiącstronicowa publikacja w sposób rzetelny oraz jasny naświetla i tłumaczy tę problematykę. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza