Koniec dyktatora.

Wiosną 1945 roku wojna w Europie dobiegała końca. Niemcy wycofywali się z Półwyspu Apenińskiego, a alianci zajmowali Italię. Mussolini zdawał sobie sprawę, że wszystko jest stracone i myślał tylko nad tym, jak się uratować. 



Plan ucieczki. 


Jego zaufany człowiek, generał Mischi pilnował drogi do Szwajcarii, którą duce zamierzał uciec. Przedtem chciał się jeszcze „targować” z aliantami. Większość faszystowskich dygnitarzy dawno już uciekła, gdy Mussolini wysłał swoją żonę z dziećmi do Gargano, a sam wyjechał do Mediolanu. Swojemu synowi Vittorio polecił udać się do Lugano i nawiązać kontakt z konsulem amerykańskim w Szwajcarii. Rokowania prowadzone z aliantami nic jednak nie dawały. Pozostawały dwa wyjścia: ucieczka do Szwajcarii lub honorowa śmierć na froncie. Drugą możliwość duce odrzucił. Co ciekawe, zanim zdecydował się na ucieczkę za granicę, postanowił całą władzę przekazać partii socjalistycznej! 

Za pośrednictwem kardynała Szustera nawiązał kontakt z Komitetem Wyzwolenia Narodowego. 25 kwietnia 1945 roku w pałacu kardynalskim w Mediolanie doszło do spotkania Mussoliniego i generała Cadorna z Komitetu Wyzwolenia. Generał zażądał od duce bezwarunkowej kapitulacji. Na to Mussolini się nie zgodził. Postanowił uciekać z Italii. Jeszcze tej samej nocy samochody z kosztownościami i zasobami skarbu państwa oraz Mussolinim wyjechały z Mediolanu w stronę granicy szwajcarskiej. W Como duce miał spotkać się z żoną i dziećmi i stamtąd udać się do Lozanny. Wiedział, że w Szwajcarii zostanie internowany i oddany w ręce aliantów, którzy postawią go przed sądem. Liczył jednak, że proces potrwa kilka lat i uda mu się uniknąć więzienia. Poza tym, był to lepszy los, niż trafić w ręce partyzantów. 


Duce w rękach partyzantów. 


Z Como kolumna samochodów z Mussolinim, ruszyła rankiem 26 kwietnia 1945 roku do Menaggio. Samochodów było tylko kilka, aby nie zwracać na siebie uwagi (reszta aut została skierowana do Szwajcarii innymi drogami). Duce podróżował w kolumnie samochodów oznakowanych symbolami rządowymi. Gdy okazało się, że partyzanci zamknęli drogę, powrócił do Menaggio. Tutaj sformował grupę z uciekających żołnierzy włoskich i niemieckich i mając do dyspozycji kilka samochodów oraz wóz pancerny, ruszył w stronę granicy ze Szwajcarią. Na drodze doszło do starcia z partyzantami, którzy otoczyli kolumnę aut Mussoliniego. Wywiązała się strzelanina. Niemcy nie przejawiali ochoty do walki i szybko się poddali. Dowódca niemiecki chciał, aby partyzanci puścili Niemców wolno. Mussolini przewidując, że dojdzie do legitymowania żołnierzy, przebrał się w niemiecki mundur i dołączył do żołnierzy Wehrmachtu znajdujących się w jednym z samochodów. 

Tymczasem partyzanci zawarli porozumienie z niemieckim dowódcą i pozwolili Niemcom udać się w dalszą drogę do Rzeszy. Zaczęło się rozbrajanie i legitymowanie żołnierzy. Skulony w rogu samochodu Mussolini liczył na to, że uda mu się uniknąć kontroli (nie miał niemieckich dokumentów). Partyzanci nie dali się jednak nabrać na udającego pijanego i śpiącego w rogu auta żołnierza. Wyciągnęli go na zewnątrz i wtedy okazało się, że jest to Mussolini. Uciekiniera zabrano na przesłuchanie, które trwało kilka godzin. Wieczorem 27 kwietnia zapadła decyzja o rozstrzelaniu wszystkich Włochów wziętych do niewoli na drodze, w tym Mussoliniego. Decyzję podjęto bez przeprowadzenia uczciwego, sprawiedliwego procesu sądowego. Był to więc akt zemsty. Z punktu widzenia prawa była to działalność wbrew temu prawu, ale z punktu widzenia czysto ludzkiego było to wymierzenie sprawiedliwości. 


Egzekucja i wątpliwości. 


Duce przewieziono do Germasino, gdzie spędził ostatnią noc. Nad ranem przewieziono go do Giulino di Mezzegra (podobno wraz z Clarą Petacci, jego kochanką, która dołączyła na własną prośbę do uwięzionego dyktatora). Rankiem 28 kwietnia 1945 roku Mussolini stanął przed plutonem egzekucyjnym pod dowództwem komunisty Waltera Audisio. Około godziny 16.00 pod kamiennym murem otaczającym willę Belmonte w Mezzegra rozstrzelano Benito Mussoliniego i jego kochankę Clarę Petacci. Na kamiennym ogrodzeniu namalowano dwa czarne krzyże. Zwłoki duce i jego kochanki zawieziono w nocy do Mediolanu i powieszono za nogi na stacji benzynowej przy Piazza Loreto. Tłumy ludzi ciesząc się i radując ze śmierci dyktatora, opluwały i rzucały kamieniami w wiszące na słupie zwłoki. W końcu, 3 maja ciała zdjęto i pochowano na cmentarzu w Musocco. Groby uklepano płasko i ułożono na nich proste tabliczki. Mózg Mussoliniego przesłano do USA do zbadania. Prawdopodobnie w takich właśnie okolicznościach zginął dyktator Włoch Benito Mussolini. Taką wersję śmierci Mussoliniego przyjęto powszechnie w historii. Tyle, że tu pojawiają się pytania i wątpliwości. 


Skarb Mussoliniego. 


Pierwsze pytanie na które nie znamy odpowiedzi, a które wiąże się ze śmiercią duce to: co stało się z tzw. „skarbem Mussoliniego”? Wiadomo, że w kolumnie samochodów, którą do Szwajcarii uciekał Mussolini, były ciężarówki wyładowane kosztownościami i pieniędzmi, które dyktator chciał ze sobą zabrać. W samochodach był miliard lirów, 16 milionów franków francuskich, 200 tysięcy franków szwajcarskich i wiele innych walut, a ponadto 66 kilogramów złota i wiele drogich, szlachetnych kamieni oraz wyrobów jubilerskich. Co się z tym wszystkim stało? Kto zabrał pieniądze i kosztowności? Czy „skarb” został gdzieś ukryty? Co stało się z dokumentami, które wywoził ze sobą duce? Prawdopodobnie rzeczy te przejęli partyzanci z oddziału, który schwytał Mussoliniego. Nigdy jednak nikogo z żołnierzy nie przyłapano na wydawaniu dużych sum pieniędzy. Czyżby „skarb” rozpłynął się w powietrzu? 


Jak zginął duce? 


Druga sprawa, to sama egzekucja duce. W czerwcu 1994 roku włoska telewizja zaprezentowała film dokumentalny produkcji amerykańskiej traktujący o tym wydarzeniu. Historyk Giorgio Pisano, który widział film (była to projekcja zamknięta, tylko dla wybranych gości) stwierdził, że duce nie został rozstrzelany pod murem willi w Mezzegra. Zginął od kul partyzantów, ale w trakcie szamotaniny w sypialni domu, w którym go przetrzymywano po aresztowaniu. Dowodem na to miało być ubranie rozstrzelanego. Brak na nim śladów po kulach plutonu egzekucyjnego. Jeden z butów ma też rozdartą cholewę. Świadczyć to może, o tym, iż w ubranie i buty ubierano dopiero trupa Mussoliniego. Inny włoski historyk, Fulvio Bellini twierdzi nawet, że partyzanci wtargnęli do sypialni Mussoliniego i próbowali zgwałcić Clarę Petacci. Wówczas duce stanął w jej obronie i został zastrzelony. Ten sam los spotkał kobietę. Jest to jedna z wielu wersji śmierci dyktatora Włoch. Czy jest prawdziwa, tego nie wiemy. 


Notatki Mussoliniego. 


Wątpliwości budzą też różnego rodzaju notatki pozostałe po Mussolinim i jego dzienniki pisane w latach 1935-1939. Czy są autentyczne? Znawcy problematyki twierdzą, że odnalezione w 1994 roku w USA, dzienniki duce są autentyczne. Czy były w posiadaniu syna dyktatora, który schronił się w Szwajcarii, czy też były częścią „skarbu duce”, który zaginął? Nie wiadomo. A może notatki pozostałe po Mussolinim zostały „sfabrykowane” wiele lat po wojnie? Ciekawe w tym wszystkim jest to, że zawierają one wiele krytycznych uwag wobec Niemców i nazizmu pisanych ręką Mussoliniego. Czy jednak aby na pewno była to ręka duce? 


Źródło: M. Borucki, Mussolini, Wyd. Delta, Warszawa 1995.

Ilustracje: Wikimedia - domena publiczna



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza