Mercedesy Hitlera.

Adolf Hitler kochał samochody. Interesował się techniką, a w szczególności motoryzacją. Znał się na samochodach jak nikt inny w jego partyjnym otoczeniu. Jako wódz partii führer musiał posiadać reprezentacyjne auto. Został nim Mercedes. Hitler był chyba największym na świecie miłośnikiem tej marki. Osobiście wybrał model dla siebie. 

Jego przygoda, czy może trafniej byłoby to nazwać romans, z Mercedesem, datuje się jeszcze od czasów, kiedy przyszły führer siedział w więzieniu w Landsbergu. Wtedy to zamówił u dealera swojego pierwszego Mercedesa. Za specjalny model zapłacił 26 tysięcy reichsmarek. Potem kupował kolejne auta tej marki. Proponował też producentowi zmiany i ulepszenia w modelach i podobno były one uwzględniane. Hitler mógł więc czuć się współkonstruktorem Mercedesa. 

W 1931 roku otrzymał Mercedesa 770. Była to limuzyna z ośmiocylindrowym silnikiem o pojemności 7,7 litra. Najdroższy Mercedes w ofercie firmy. Przyprowadził go Hitlerowi słynny kierowca rajdowy Rudolf Caracciola. Sam Hitler, mimo iż potrafił prowadzić samochód, nie robił tego osobiście. Zatrudniał kierowców, którzy go wozili. Nie prowadził auta ze względu na możliwe polityczne konsekwencje spowodowania wypadku. 

Przeczytaj też o pisarskich próbach Adolfa Hitlera: https://namarginesiehistorii.blogspot.com/2019/08/grafoman.html 

Liczba Mercedesów w otoczeniu Hitlera rosła wraz z jego władzą. Ochrona führera w 1935 roku posiadała cztery Mercedesy, a później osiem tych aut. Kancelaria Rzeszy miała flotę składającą się z sześćdziesięciu samochodów tej marki. Wśród Mercedesów Hitlera był model G4 z oponami do jazdy terenowej oraz opancerzona limuzyna 540K. W kwietniu 1939 roku Mercedes dostarczył mu niezwykły model 770 KW 150. Samochód miał hydrauliczne hamulce i podniesione zawieszenie, kuloodporne szyby grubości 4 milimetrów, stalowe drzwi z blachy o grubości 18 milimetrów, stalową podłogę o grubości 10 milimetrów i opony umożliwiające jazdę po ich przebiciu. Limuzyna ważyła 5 ton i spalała 40 litrów paliwa na 100 kilometrów. Hitler zamówił dodatkowych 10 sztuk tego samochodu na prezenty dla sojuszników m.in. dla generała Franco, króla Bułgarii Borysa III, Vidkuna Quislinga i Iona Antonescu. 

Führer poruszał się swoimi Mercedesami w konwojach po cztery pojazdy (w tym trzy samochody ochrony). Tyle, że najczęściej jeździł kabrioletami. Jego Mercedesy w większości przypadków były samochodami odkrytymi. To na pewno nie uchroniłoby go przed skutkami zamachu. Miał jednak szczęście i do takowych nigdy nie doszło. 

Źródło: R. Moorhouse, Trzecia Rzesza w 100 przedmiotach, Kraków, Znak 2018.

Ilustracje: Wikimedia - domena publiczna

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza